| Dioramy - Straszna Paskuda |
|
|
|
| Wpisany przez Katarzyna Manikowska | ||||||||||||||||||||||||||
| piątek, 22 lipca 2005 | ||||||||||||||||||||||||||
|
Straszna paskuda Barbarzyńca jest upiorny, przyznaję, a ja go jeszcze specjalnie malowałam ciemnymi i brudnymi kolorami. Ale też przy pracy nad tą właśnie figurką odkryłam, co tak naprawdę daje mi największe zadowolenie w modelarstwie: malowanie skomplikowanych, szczególastych wzorów. Mogą być na kamieniu, albo na czymkolwiek innym, byle były. Nie pamiętam już, z jakiej firmy barbarzyńca pochodzi. Wzrostu ma 54 mm (bez hełmu i rogów), malowanie jeszcze olejne, starymi, dobrymi Humbrolkami. Kamień plakatówką (o akrylach to ja jeszcze wtedy nie słyszałam nawet?) i czarnym tuszem. Wzór na kamień wzięłam z (niewyraźnego) czarno-białego zdjęcia w książce Ingvara Anderssona Tajemnice sag i run, kolory wyszperałam w sieci.
Katarzyna Manikowska ?Viltianus? lipiec 2005
Straszna paskuda Barbarzyńca jest upiorny, przyznaję, a ja go jeszcze specjalnie malowałam ciemnymi i brudnymi kolorami. Ale też przy pracy nad tą właśnie figurką odkryłam, co tak naprawdę daje mi największe zadowolenie w modelarstwie: malowanie skomplikowanych, szczególastych wzorów. Mogą być na kamieniu, albo na czymkolwiek innym, byle były. Nie pamiętam już, z jakiej firmy barbarzyńca pochodzi. Wzrostu ma 54 mm (bez hełmu i rogów), malowanie jeszcze olejne, starymi, dobrymi Humbrolkami. Kamień plakatówką (o akrylach to ja jeszcze wtedy nie słyszałam nawet?) i czarnym tuszem. Wzór na kamień wzięłam z (niewyraźnego) czarno-białego zdjęcia w książce Ingvara Anderssona Tajemnice sag i run, kolory wyszperałam w sieci.
Katarzyna Manikowska ?Viltianus? lipiec 2005
|
||||||||||||||||||||||||||
| Zmieniony: piątek, 09 października 2009 |


