| Galeria - Król Olch |
|
|
|
| Wpisany przez Katarzyna Manikowska | ||||||||||||||
| czwartek, 03 listopada 2005 | ||||||||||||||
Król Olchprzeróbka Actramac, 90 mm
Figurkę wikinga z wroną czy innym ptakiem krukowatym na ramieniu miałam od dawna, ale też długo przewalałam ją z miejsca na miejsce, nie ruszając nawet. Nie podobała mi się relacja między ptakiem i człowiekiem, a raczej jej brak. W końcu zezłościłam się i odcięłam wronę, i zaczęłam rozważać, co dalej. Z miny wikinga wynikało, że się chłopina czegoś wystraszył, ale trochę nie honor mu uciekać. Przełożyłam mu zatem topór do lewej ręki, co oznaczało, że w prawej powinien trzymać tarczę. Tarczę trzeba było zrobić. W trakcie malowania coraz bardziej widoczne stawało się ogólne niechlujstwo mojego wikinga. Podarte portki, dziurawa kolczuga? domalowałam mu zatem czerwony, pijacki nos, ale nie odważyłam się otoczyć go stadem białych myszek. Ze starego, poskręcanego korzenia, powyginanych wiklinowych (i nie tylko) gałązek i wyrwanych z doniczki korzonków zmontowałam Upiorne Drzewo, rodzaj skrzyżowania tolkienowskiego huorna z lasem z ?Makbeta? i Królem Olch Goethego, z pęczka wyschłej trawki dorobiłam drzewu ?oczy? i ?usta?, cieniutkimi gałązkami oplotłam wikinga. A w środku usadziłam upiorną wronę z lśniącymi krwawo oczami. Całość, czego nie widać niestety na zdjęciach, ma taki klimat, że aż strach człowiekowi wchodzić do lasu, czy choćby do własnego ogródka. W planach mam jeszcze dobudowanie do całości podstawki i zawiezienie Króla Olch na jakąś wystawę. A co. Niech inni też się zaczną bać lasu?
Katarzyna Manikowska ?Viltianus? październik 2005
|
||||||||||||||
| Zmieniony: piątek, 09 października 2009 |


