| Artykuł - Petersburg 1864 |
|
|
|
| Wpisany przez Marcin Skrzypek |
| poniedziałek, 08 października 2007 |
|
PETERSBURG 1864 12 kwietnia 1861 wojska konfederacji otworzyły ogień w kierunku żołnierzy unii stacjonujących w Fort Sumter, w Charleston. Tak rozpoczął się, trwający cztery lata, najkrwawszy konflikt w dziejach Stanów Zjednoczonych - wojna domowa między stanami z Południa i Północy. Czasie wojny secesyjnej kluczową bazą zaopatrzeniową dla wojsk Konfederacji operujących na froncie wschodnim był Petersburg, miasto położone w Wirginii, na południowym brzegu rzeki Appomattox. Petersburg również bronił, od południowej strony, dostępu do stolicy państwa - Richmondu. Dlatego w jego rejonie dochodziło wielokrotnie do walk. Oblężenie Richmond rozpoczęło się w połowie 1864 roku a skończyło w kwietniu 1865 roku. Fragment powieści Johna Jakes dobrze obrazuje stan, w jakim znajdowała się armia konfederacka na przełomie 1864 i 1865 roku: ?Tej jesieni szare wilki przedostawały się przez linie okopów wokół Petersburga. Drążyły nory w mule, czekały na swoich prześladowców. Szare wilki żywiły się paloną kukurydzą, ale najbardziej ze wszystkiego pragnęły krwi. Nawet szczeniaki miały oczy doświadczonych zabójców. Coraz bliższa zima wybieliła wiele twarzy, inne zachowały letnią opaleniznę. A zresztą, czy to białe, czy czarne, wszystkie wyglądały nędznie, wyglądały jak twarze nieboszczyków. Wyposażeni w blaszany kubek, koc, pudełko nabojów i strzelbę wędrowali, rozchodzili się po całym stanie i wojowali - chłopcy z plantacji, chłopcy z farm, z miast, przerażeni faktem, że jest ich tak wielu. Maszerowali, aż stwardniała im skóra na gołych stopach. Odziani w łachmany. Ich kiszki burczały głośniej niż hałasowała kanalizacja w hotelu. Kulili się w okopach, zdani jedynie na własny spryt, byli sławni. Tak, sława przerastała ich co najmniej pięciokrotnie. Była tak wielka, że przetrwa wszystkie kłamstwa, próby oczerniania czy wyszydzania, przetrwa tych, którzy wysłali ich w przegranej sprawie; przetrwa prochy wilków. Zanim spadł pierwszy śnieg, szare wilki stały się legendą. Byli Armią Północnej Wirginii.? (John Jakes, Love and War - North and South Trilogy Series). ZACZYNAMY? W późnym okresie wojny ? opóźnienia w dostawach, dezercja i spadające morale przychyliły się do niepowodzenia konfederatów. Zdziesiątkowana armia na przełomie 1864/65, nękana głodem a także brakami w ubiorach korzystała często z mundurów swoich przeciwników. 54 mm figurka przedstawiająca artylerzystę z armii Wirginia wyrzeźbiona została przez jednego z najlepszych rzeźbiarzy na świecie - Raul G. Latorre. Rzeźbiarz doskonale uchwycił realia tej wojny ubierając żołnierza w dziurawy, ubłocony niebieski płaszcz wojsk Unii. Jest to jedna z moich ostatnich figur jakie pomalowałem, a zarazem pierwsza pochodząca z okresu wojny secesyjnej. Malowanie zaczynam (jak zawsze) od nałożenia za pomocą aerografu białej farby (Humbrol 34). Kiedy farba gruntująca wyschnie nakładam kilka warstwy kolorowego podkładu (2-3). W przypadku tej figury płaszcz pomalowałem niebieskim Humbrolem numer 89; twarz, elementy skórzane i drewniane żółtym Humbrolem numer 24. Gdy farba podkładowa wyschła mogłem przystąpić do właściwego etapu malowania. TWARZ I CIAŁO Undercoat: H24 Basecoat: Venetian Red + Cadmium Yellow + Yellow Ochre First Highlight: basecoat + Naples Yellow + Titanium White First Shadow: Venetian Red Second Highlight: first highlight + Titanium White Final Highlight: Titanium White Second Shadow: Venetian Red + Lamp Black Deepest Shadow: Lamp black Malowanie twarzy i elementów ciała zaczynam zawsze od nałożenia podkładu, zazwyczaj jest to H24. Kiedy wyschnie nakładam rozcieńczony terpentyną Talensa - basecoat w mniej więcej równej wielkości mix złożony z Venetian Red + Cadmium Yellow + Yellow Ochre. Po kilku minutach, jak basecoat przeschnie zdejmuję nadmiar farby za pomocą wilgotnego pędzelka. Następnie nakładam tzw. pierwsze rozjaśnienia (first highlight) składające się z mieszaniny basecoat + Naples Yellow + Titanium White. Potem przystępuję do nakładania pierwszych cieni ? należy uważać z Venetian Red ? ponieważ farba jest dosyć intensywna i potrafi mocno przyciemnić twarz, kiedy jest jej za dużo. Jak farba przeschnie - zazwyczaj po kilku godzinach - przystępuje do nakładania drugiej warstwy rozjaśnień, jest to taki sam mix jak w przypadku pierwszej warstwy tylko z tą różnicą, że dodajemy więcej białej farby. Kiedy chcę uzyskać skrajne cienie dodaje trochę samej białej farby w najbardziej wypukłe miejsca na twarzy (np. końcówka nosa, broda etc), ale bardzo oszczędnie. Często, aby podkreślić cienie nakładam trochę czarnej farby w najbardziej zacienione miejsca (np. pod brodę). Dzięki tym prostym zabiegom możemy w łatwy sposób uzyskać spory kontrast i ożywić twarz. Po kilku dniach jak farba wyschnie maluje twarz i elementy cieliste lakierem satynowym Model Master?a. WŁOSY I BRODA Undercoat: H24 Basecoat: Naples Yellow First Highlight: Titanium White + Naples Yellow First Shadow: Sepia Deepest Shadow: Sepia + Lamp Black Jako podkładu używam również H24, kiedy wyschnie nakładam rozcieńczona Naples Yellow. Po kilku godzinach nakładam mocno rozcieńczoną terpentyną Sepie. Później rozjaśniam włosy Titanium White + Naples Yellow?aby uzyskać większy kontrast nakładam na koniec Sepia + Lamp Black w najbardziej zacienione miejsca. PŁASZCZ I SPODNIE Undercoat: H89 Basecoat: Prussian Blue + Permanent Blue First Highlight: basecoat + Titanium White First Shadow: 70% Prussian Blue + 30% Permanent Blue Second Highlight: first highlight + Titanium White Final Highlight: Titanium White Deepest Shadow: Lamp Black W tym przypadku użyłem niebieskiego Humbrola numer 89 jako podkładu. Po nałożeniu kilku warstw i po uprzednim ich wyschnięciu przystąpiłem do malowania płaszcza farbami olejnymi. Jako basecoat użyłem rozcieńczonego mixu Prussian Blue + Permanent Blue. Następnie nałożyłem pierwsze rozjaśnienia: basecoat z małą domieszką białej farby. Po kilku minutach stosując mieszankę przygotowaną w następujący sposób 70% Prussian Blue + 30% Permanent Blue, przystąpiłem do malowania pierwszych cieni. Następnego dnia używając takiej samej mieszanki jak za pierwszym razem (tylko z większą ilością białej farby) rozjaśniłem powierzchnię płaszcza. 2nd highlight użyłem tylko na górnych częściach płaszcza, natomiast nie używałem już na spodniach ? ponieważ są one dosyć mocno zacienione. Ostatnim etapem było nałożenie tzw. ekstremalnych cieni ? używając oszczędnie białej farby nakładałem ją na miejsca najbardziej nasłonecznione, a czarną farbę w najbardziej zacienione. KOC Undercoat: H29 Basecoat: Vandyke Brown Highlight: H29 + Titanium White Shadow: Vandyke Brown + Lamp Black Czerwone poprzeczne paski na kocu namalowałem za pomocą Cadmium Red Deep z domieszką olejku lnianego, którego zastosowanie daje nam możliwość malowania bardzo cienkich kresek. Jedyna jego wadą jest to, że farba bardzo długo schnie i nie można jej pod żadnym pozorem dotykać ani lakierować ? ponieważ bardzo łatwo się rozmazuje. Najlepiej zostawić ją na kilka dni aż dobrze wyschnie. KEPI Undercoat: H60 Basecoat: Cadmium Red Deep Highlight: basecoat + Titanium White Shadow: Vandyke Brown ELEMENTY SKÓRZANE Undercoat: H24 Basecoat: Burnt Sienna First Highlight: Burnt Sienna + Yellow Ochre First Shadow: Vandyke Brown Second Highlight: first highlight + Cadmium Yellow Final Highlight: Titanium White Deepest Shadow: Lamp Black CHLEBAK Undercoat: H93 Basecoat: Yellow Ochre Highlight: basecoat + Titanium White Shadow: Vandyke Brown Deepest Shadow: Lamp black TORBA NA NABOJE (CARTRIDGE BOX) Undercoat: H33 Basecoat: Lamp Black Highlight: basecoat + Titanium White Shadow: Lamp black BROŃ Undercoat: H24 Basecoat: Burnt Sienna First Highlight: Burnt Sienna + Yellow Ochre First Shadow: Vandyke Brown Final Highlight: Titanium White Deepest Shadow: Vandyke Brown + Lamp Black Elementy metalowe pomalowałem najpierw metalizerem Humbrola Gun Metal, a potem przetarłem srebrną farbą. Cienie zrobiłem Lamp Black. PODSTAWKA Na podstawkę wykorzystałem kawałek sosnowego klocka, którego boki pomalowałem czarną farbą H33. Grunt wykonałem w następujący sposób: Najpierw nałożyłem warstwę gipsu wstępnie formując powierzchnie, tak aby przypominała drogę. Gips pokryłem wikolem rozcieńczonym z wodą, a potem posypałem drobnym piaskiem i trawką do wykonywania makiet. Płotek wykonałem z balsy, a wysoką trawę z pędzla malarskiego. Aby dodać trochę życia scenerii dodałem imitacje liści i kilka drobnych kamyczków. Całą podstawkę pomalowałem aerografem farbami humbrol na różne kolory, a następnie wycieniowałem farbami olejnymi. Na koniec wszystko pokryłem satynowym lakierem MM. ZAKOŃCZENIE Kolejna wspaniale wyrzeźbiona figurka dołączyła do mojej kolekcji i okazała się wdzięczną w malowaniu miniaturą, nad którą praca dostarczyła mi kilku godzin dobrej zabawy. Mam nadzieję, że część z moich wskazówek będzie przydatne w Waszej pracy nad figurkami. Inne moje prace możecie znaleźć na stronie internetowej: www.caramba.moonfruit.com Happy modelling! |
| Zmieniony: wtorek, 20 października 2009 |


